mercoledì 14 ottobre 2015

giovedì 8 ottobre 2015

WARSZTATY METODYCZNE
LABORATORIO METODOLOGICO

Nadajemy sens naszej pracy!

Oto jak w kilku słowach możemy podsumować pierwsze warsztaty metodyczne, które odbyły się w miniony weekend w Campigli dei Berici i w Vicenzy. 

Zaszczyciły nas swoją obecnością pani prof. zw. dr hab. Jagoda Cieszyńska i prof. UP dr hab. Marta Korendo. 



Było nie tylko o tym czego uczyć i jak to robić, ale też po co, o czym chyba tak naprawdę na co dzień nie myślimy. Całe szczęście, że będzie ciąg dalszy, bo nie wyczerpałyśmy żadnego z tematów.

mercoledì 7 ottobre 2015

lunedì 28 settembre 2015

mercoledì 23 settembre 2015

lunedì 14 settembre 2015

A to Polska właśnie...

Niedziela, 13 września 2015 roku, godzina 5:00.

W kilku domach w Weronie i Vicenzy zapaliło się światło. Tak, dzisiaj wyjazd do Mediolanu na Dzień Polski na wystawie EXPO 2015. Z naszego stowarzyszenia zdecydowało się pojechać na EXPO aż ponad 60 dzielnych osób.

7:00 wyruszamy z Werony, a pół godziny wcześniej z Vicenzy. Jedziemy prosto do Mediolanu, musimy zdążyć na czas. Jeden krótki postój. Jedziemy dalej, humory dopisują. Pogoda nie jest zła, będzie super, mówimy sobie. 


Kilkanaście minut przed 10:00. Stoimy w kolejce do wejścia na teren EXPO. Świetnie, że mamy specjalną kolejkę dla grup Polaków, którzy przyjechali specjalnie na te obchody. Obok ciągną się dłuuuuugaśne kolejki dla pozostałych. Każdy musi przejść specjalną kontrolę w bramkach, organizacja niczym na lotnisku. Zaczyna kropić.



Kilka minut po 10. Zaczynają się obchody. Stoimy w EXPO Media Centrum. Rozpadało się na dobre. Całe szczęście, że tutaj jest zadaszenie. Dookoła kolorowy tłum. Na wielkim telebimie widnieje polska flaga narodowa i napis “Polish National Day”.

Wchodzi orkiestra Wojska Polskiego. Grają utwory wojskowe, a nawet włoskie “Nel blu dipinto del blu” - to ukłon w stronę obecnych Włochów. Niektórzy nucą, a nasze dzieci niebywale zasłuchane.

W końcu czas na hymny: najpierw włoski, w końcu polski. Uroczyste wciągnięcie flagi włoskiej i flagi polskiej. Stoimy na baczność. Zawsze w takim momencie serce się wzrusza. Polski hymn słyszany na włoskiej ziemi ma inną barwę i brzmienie niż ten wielokrotnie słyszany, gdy mieszkało się w Polsce. Ma większe znaczenie. I bardziej wzrusza. I te słowa “z ziemi włoskiej do Polski...”. W życiu Polaków mieszkających we Włoszech jest akurat odwrotnie...









Kilka minut przed 11 – głos zabiera pan Gian Luca Galletti – minister środowiska, gospodarki przestrzennej i morskiej Włoch, a chwilę później wicepremier Polski, minister gospodarki - pan Janusz Piechociński.

Po chwili uroczysta defilada do Polskiego Pawilonu. Kilkaset metrów. A tu porządna ulewa. Wiele osób ratuje się parasolkami, bo zadaszenie nad przejściem Decumano w wielu miejscach przecieka. Trzeba uważać, żeby nie dostać się dosłownie z deszczu pod rynnę.

Docieramy do pawilonu. Jaka szkoda, że tak bardzo pada. Czekamy, ale nie za bardzo można wejść do środka. Dzieci pobiegły do części przeznaczonej dla nich - są już animatorzy: zaczyna się malowanie buziek,  czekają balony, kuglarz i inne atrakcje. Po chwili na scenie pojawia się Marika, wszystkich wita Paolo Costa. Do pawilonu tworzy się ogromna kolejna. Teraz nie da rady wejść. Damy radę później. Każdy się chroni, gdzie tylko może. Deszcz nie ustaje.






W końcu udaje się wejść. Najpierw piękny romantyczny ogród. Potem minimalistyczna sala z pięknym białym fortepianem. Tłumy. W dalszej sali jeszcze większe tłumy. Została otwarta wystawa polskiego Instytutu Wzornictwa Przemysłowego “Stół polski”. Dzieci ze zdziwieniem podziwiają kolejkę z czekolady. Ich mina zdają się mówić: “Jaka szkoda, że można na nią tylko patrzeć... pachnie tak miło, że aż ślinka leci”. Pokusa jest ogromna. Ale panie hostess pilnują, by nikt nie dotykał. To istne czekoladowe dzieło sztuki!








Do sali kinowej kolejne tłumy. Czekamy. W końcu udaje się zobaczyć film o historii Polski w 3D. Piękny i bardzo pochłaniający uwagę, chociaż chyba dla niektórych trudny w zrozumieniu. Jedno z dzieci obok prosi mamę o wytłumaczenie, dlaczego ciągle były wojny, dlaczego musiano walczyć. Taka to jest skomplikowana ta polska historia. Warto by było obejrzeć go jeszcze raz. Zatrzymać niektóre kadry, lepiej wyjaśnić o co chodzi. Może jeszcze kiedyś...

Atrakcji jest sporo dla wszystkich, chciałoby się zatrzymać w polskiej restauracji, zjeść śledzia, skosztować naleśników czy pierogów, ale dzieci ciągną do animatorów, do kuglowania, do muzyki. Jak miło, że można skosztować i rozgrzać się grochówką, przypomnieć sobie, jak smakuje i pachnie polski chleb. Wieczorem będą jeszcze pierogi, mówi mi ktoś szeptem...

Konkursy, nagrody, szopenowska muzyka w pawilonie, coś bardziej współczesnego na scenie w ogrodzie przed pawilonem. Niesamowici animatorzy dla dzieci, którym nie schodził z ust uśmiech, cierpliwi nawet w niesprzyjających warunkach pogodowych.

W końcu przestało padać, było już po 13-ej. Wytrzyma do wieczora? Pytało wielu. Nasza grupa się rozpierzchła. Ale od czasu do czasu każdy wracał do Polskiego Pawilonu, by pokazać dzieciom jakąś cząstkę Polski. By zrozumiały, że Polska może być fajna, uśmiechnięta, romantyczna, atrakcyjna. Że można być dumny i szczęśliwym, że ma się polskie pochodzenie, że warto mówić po polsku, by z dumą odpowiadać po polsku na pytania polskich animatorów czy innych osób obecnych w pawilonie z Polski. I że warto chodzić do szkoły polonijnej.







Było widać Polskę w innych pawilonach, miło było spotkać grupki dzieci i dorosłych z wymalowanymi buziami w polskie flagi czy serca. Miło było usłyszeć na koniec, że to był dobry pomysł, by tu przyjechać, akurat dzisiaj w Dzień Polski. Pomimo zmęczenia i trudu było warto. Taka okazja już się nie powtórzy.

Godzina 19. Zbiórka przed wyjściem z Expo. Odliczanie, sprawdzanie, czy wszyscy są. Ktoś już wrócił wcześniej samochodem, bo dzieci zmęczone podróżą i całym wyczerpującym dniem. Widać zadowolone buzie. Słychać różne opowieści. Liczymy 1, 2, 3.... 52, 53, 54. Tak wszycy są obecni. Robimy ostatnie grupowe zdjęcie. I wychodzimy z terenu EXPO.

Powoli zapada zmierzch. Kiedy w końcu udaje nam się dotrzeć do autokaru, oddychamy z ulgą. Udało się. Niektórzy zasypiają, inni opowiadają, wymieniają się spostrzeżeniami. W domach będziemy dopiero około 23. 




To był naprawdę długi dzień. Było trochę deszczowo na początku, ale przecież serdecznie. Było wiele uśmiechów. Było rozradowane buźki naszych dzieci. Było rodzinnie. Było po polsku. I o to chodziło, by dobrze się czuć z tą naszą polskością. Bo Polska, to nie tylko miejsce na ziemi. Przecież Polska gości w naszych sercach, bezwględu na to gdziekolwiek jesteśmy i mieszkamy.

Z całego serca dziękujemy:

Panu Jerzemu Adamczykowi - Konsulowi Generalnemu Rzeczypospolitej Polskiej w Mediolanie za wsparcie naszego projektu "A to Polska właśnie..."
Pani Małgorzacie Stachnie-Creminino za cierpliwość i pomoc w realizacji tego przedsięwzięcia. Serdecznie dziękujemy za wyrozumiałość.
Pani Teresie O'Neill, koordynatorce ds. Operacyjnych, personalnych i finansowych z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości - organizator udziału Polski w Wystawie Światowej EXPO 2015 w Mediolanie za wszelaką pomoc. Wszytkim hostessom i personelowi Polskiego Pawilonu na Expo za pomoc, życzliwość i uśmiech.

Projekt “A to Polska właśnie został zrealizowany przy współpracy z Konsulatem Generalnym RP w Mediolanie i współfinansowany z funduszy polonijnych Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.             

Progetto "A to Polska wlasnie“ (Questa è la Polonia) è stato realizzato in collaborazione con il Consolato Generale della Repubblica di Polonia in Milano e parzialmente finanziato dai fondi per le Comunità Polacche del Ministero degli Affari Esteri della Repubblica di Polonia.


lunedì 31 agosto 2015


Pozdrowienia z Polski od dawnych Ludotekowiczek
Auguri da Polonia

 Najserdeczniejsze pozdrowienia z pięknej i gorącej Polski dla Wszystkich Ludotekowiczów, 
a zwłaszcza dla Tomka, z którym chodziłyśmy do klasy, 
od Ani Aggio (Rabka) i Isabelli Czyżewskiej (Skierniewice)


Tantissimi auguri dalla bellissima e caldissima Polonia a Tutti Voi di Ludoteca, 
ma sopratutto a Tomek, il nostro ex compagno di classe, 
da Anna Aggio (adesso Rabka) e Isabella Czyżewska (adesso Skierniewice)

venerdì 3 luglio 2015

Być Polakiem - uroczysta gala na Zamku Królewskim w Warszawie
Być Polskiem-Essere Polacco - la festa di conclusione presso il Castello Reale di Varsavia

Na początku lipca br. w sali balowej Zamku Królewskiego w Warszawie odbyła się VII Gala Międzynarodowego Konkursu dla Dzieci i Młodzieży Polonijnej organizowanego przez Fundację "Świat na TAK", której prezesem jest pani Joanna Fabisiak (od kilku kadencji posłanka na Sejm RP).


I primi giorni di luglio siamo stati invitati alla festa di conclusione del concorso internazionale per i bambini e ragazzi polacchi nel mondo che si e' svolta al Castello Reale di Varsavia. Il concorso e' stato realizzato per la 7a volta dalla fondazione "Świat na TAK - Il Mondo SI" e la sua presidente, l'onorevole polacca, la signora Joanna Fabisiak.

W tegorocznej gali wśród laureatów Konkursu znalazła się ludotekowiczka Ines Iadadi, która na uroczystość przybyła z mamą, Anną i braciszkiem prosto z Włoch. Dzięki uprzejmości Pani Poseł, podczas wręczenia nagród obecna była również viceprezes Polskiej Ludoteki Rodzinnej, Barbara Czyżewska, dzięki której możemy pokazać Wam zdjęcia. Dziękujemy!

Tra i premiati di quest'anno e' stata una bambina di Ludoteca delle Famiglie Polacche - Ines (11 anni) che a Varsavia e' arrivata con la sua mamma Anna e fratellino Cristian. Grazie alla gentile onorevole Joanna Fabisiak, ha partecipato alla festa la vicepresidente della Ludoteca, Barbara Czyżewska.

Ines, pani poseł Joanna Fabisiak, Cristian i mama Anna
Ines, l'onorevole Joanna Fabisiak, Cristian e mamma Anna
Podczas uroczystości wystąpił wojskowy zespół pieśni i tańca z Warszawy z barwnym repertuarem polskich pieśni i tańców z różnych okresów walk Polaków o niepodległość
Durante la festa si e' esibito il gruppo militare folcloristico di Varsavia presentando il repertorio dei canti e balli dei vari periodi della Polonia mentre combateva per l'indipendenza





martedì 9 giugno 2015

Dzień Dziecka
Festa dei Bambini


W sobotę 30 maja 2015 roku w Polskiej Ludotece Rodzinnej odbyły się ostatnie zajęcia w roku szkolnym 2014/2015. 

I w tym roku została przygotowana specjalna niespodzianka - spotkanie z pisarzem – spotkania zapoczątkowane w latach poprzednich: w 2013 roku ludotekę odwiedził pan Grzegorz Kasdepke, a rok temu przyjechała pani Joanna Olech. 

Tym razem gościem specjalnym była pani Barbara Gawryluk – pisarka książek dla dzieci, tłumaczka literatury szwedzkiej oraz dziennikarka pracująca na co dzień w Radio Kraków, gdzie prowadzi cykliczne programy dotyczące literatury, w tym także literatury dzieciecej. Tematem przewodnim spotkania była książka jej autorstwa pt. “Mali bohaterowie” wydana przez wydawnictwo Skrzat w 2011 roku z ilustracjami Joanny Olech.

Po oficjalnym przywitaniu wszystkich, nastąpiło krótkie przedstawienie przygotowane przez grupę dzieci przedszkolnych przygotowanych przez pani mgr Joannę Oborzyńską.



Z kolei dzieci szkolne pod opieką pani mgr Bernardety Janiszewskiej przedstawiły własną interpetację dwóch legend polskich związanych z powstaniem państwa polskiego. 
Po przedstawieniu odbyło się uroczyste wręczenie świadectw, dyplomów oraz nagród książkowych dzieciom przedszkolnym i szkolnym.
  






Po części oficjalnej nastąpiło spotkanie z pisarką. Pani Gawryluk skupiła się na swojej książce “Mali bohaterowie” – to był główny motyw spotkania. Autorka między innymi opowiedziała dlaczego i w jakich okolicznościach powstała ta książka. Wyjaśniła dedykację zapisaną na pierwszej stronie książki, czytała fragmenty opowiadań.  Na samym wstępie wyjaśniła, że opowieści te nie są całkowicie zmyślone, a większość zdarzeń miała naprawdę miejsce. Każdy z rodziałów ma w tytule imię dziecka – bohatera danej opowieści. I tak dowiadujemy się, jak mogą się zachować dzieci w sytuacji zagrożenia.  Nie obyło się bez pytań od młodszych i tych starszych dzieci oraz samych rodziców. To jedna z tych książek, która uczy i która na długo pozostaje w pamięci. Pani Gawryluk przedstawiła również króciutko pozostałe swoje publikacje, takie jak “Owocowe bajki”, “Przedszkolaki z ulicy Morelowej” “Dżok, legenda o psiej wierności”, “Baltic, pies który płynął na krze”. Pod koniec spotkania każde z dzieci mogło poprosić o osobisty autograf pisarki do egzemplarza swojej książki “Mali bohaterowie”. Nie obyło się oczywiście bez wspólnych zdjęć i krótkich rozmów. Każdy mógł jeszcze raz osobiście porozmawiać z autorką, wymienić się spostrzeżeniami oraz uwagami. Pani Gawryluk chętnie odpowiadała na pytania dzieci oraz ich rodziców. Z pewnością książka może stać się ciekawym powodem do pięknej i owocnej dyskusji czy rozmowy rodziców z dzieckiem na tematy tak ważne, jak znajomość telefonicznych numerów alarmowych czy prostych zasad bezpiecznej zabawy w domu. Cieszymy się, że mogliśmy zaproponować naszym ludotekowym dzieciom spotkanie, które być może było mniej zabawne, troszkę bardziej refleksyjne, troszkę bardziej poważne, ale jak bardzo ubogacające. To ważne, że dzięki takim spotkaniom, jak to, nasze dzieci stają się bardziej świadome, myślące i bogatsze o nowe doświadczenia i informacje. I że takie spotkania skałaniają je do stawania pytań i szukania na nie właściwej odpowiedzi.
           
            Po  spotkaniu odbyła się loteria, którą zorganizował komitet rodzicelski oraz poczęstunek przygotowany przez wspaniałe ludotekowe mamy.



            Ostatnią częścią naszych uroczystości było wspólne świętowanie. Jedna z ludotekowych mam przygotowała pyszny tort dla wszystkich dzieci z okazji ich święta oraz drugi specjalny tort ludotekowy z okazji 6. urodziny ludoteki. Torty były pyszne, o czym świadczą liczne prośby o dokładkę. Życzymy sobie, by tych ludotekowych urodzin było jeszcze wiele! Na zakończenie naszego spotkania każde dziecko otrzymało słodycze z okazji Dnia Dziecka.

Udanych wakacji i do zobaczenia już we wrześniu!


A teraz czas na podziękowania:
w szczególny sposób dziękujemy Konsulowi Generalnemu Rzeczpospolitej Polskiej w Mediolanie panu Jerzemu Adamczykowi za wsparcie finansowe naszego projektu “Mali bohaterowie – małe dziecko, wielki człowiek”,
pani Barbarze Gawryluk za piękne i wartościowe spotkanie z literaturą
rodzicom i ich dzieciom, którzy zaufali nam w tym roku szkolnym i postanowili przyjeżdżać ze swoimi dziećmi na spotkania z językiem polskim, polską kulturą i literaturą, historią oraz geografią;
pani mgr Barbarze Czyżewskiej za nieustanną pomoc i opiekę merytoryczną z oddali;

Wszystkim rodzicom i ich dzieciom, którzy zaufali nam w tym roku szkolnym i postanowili przyjeżdżać ze swoimi dziećmi na spotkania z językiem polskim, polską kulturą i literaturą, historią oraz geografią; za wsparcie, dobre słowa, pomoc w każdych chwilach, gdy byliście potrzebni, za konstruktywną krytykę, za to że jesteście, bowiem bez Was nie byłoby Ludoteki. Dziękujęmy NASZYM DZIECIOM, za Wasz zapał, Waszą ciekawość świata, Wasze zmagania z językiem polskim, trudną polską pisownią i ortografią, za Wasze niezwykłe pytania i Waszą mądrość; życzymy Wam dobrego letniego odpoczynku i chętnie znowu zobaczymy Was i przywitamy w drzwiach Ludoteki w nowym roku szkolnym.

Wszystkim osobom, które nas wspierały, wspomagały dobrym słowem i cennymi wskazówkami w tym całorocznym projekcie. Tym, którzy o nas pamiętają, tym, którzy byli u nas kiedyś, tym, którzy nas doceniają, tym, którzy nieustannie nam pomagają. Wszystkim po prostu DZIĘKUJEMY!

Il giorno 30 maggio 2015 nella sede operativa della ludoteca polacca ci siamo incontrati per l'ultima volta durante questo anno scolastico. Quest'anno è stato preparato l'incontro con la scrittrice polacca degli libri per i bambini Barbara Gawryluk. Il tema principale dell'incontro riguardava il suo libro “Mali bohaterowie” (i piccoli eroi), il libro racconta i vari episodi di vita di alcuni bambini polacchi che hanno aiutato qualcuno in famiglia il quale si trovava nelle situazioni di rischio della vita chiamando i soccorsi con i numeri di emergenza.
Abbiamo iniziato con i saluti. Poi i nostri bambini piccoli e poi anche quelli più grandi hanno presentato le loro recite di fine anno preparate per l'occazione dalle loro insegnanti dott.ssa Joanna Oborzynska e dott.ssa Bernardeta Janiszewska. Dopodichè si è svolta la consegna delle paghelle ai bambini della sezione della scuola polacca ed i diplomi ai bambini dai 3 ai 6 anni. A tutti i bambini sono stati consegnati i libri in lingua polacca.
 
Dopo l'incontro con la scrittrice è stata fatta la lotteria organizzata dal comitato genitori della ludoteca e alla fine i piccolo rinfresco. Non poteva mancare una torta per tutti i bambini con l'occasione della vicina Festa del Bambino festaggiata in Polonia il primo giugno da tanti anni e una torta dedicata al 6. compleanno della ludoteca.
 
Buon vacanze a tutti! Ci vediamo di nuovo a settembre!!!

 
Projekt “Mali bohaterowie – małe dziecko, wielki człowiek został zrealizowany przy współpracy z Konsulatem Generalnym RP w Mediolanie i współfinansowany z funduszy polonijnych Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.            

Progetto "I piccoli eroi – bambino piccolo, uomo grande“ è stato realizzato in collaborazione con il Consolato Generale della Repubblica di Polonia in Milano e parzialmente finanziato dai fondi per le Comunità Polacche del Ministero degli Affari Esteri della Repubblica di Polonia.