lunedì 8 febbraio 2016

VI Bal karnawałowy - rodzinnie i po polsku


Spotkania w ludotece to nie tylko lekcje i siedzenie przy stoliku - to najróżniejsze formy spotkań po to, by być razem, by nauczyć się czegoś poprzez zabawę, czy po prostu zwyczajne wspólnie świętować. W regionie, w którym mieszkamy, karnawał ma dodatkowy wydźwięk ze względu na tradycję weneckiego karnawału. Tutaj nie ma zimowych ferii, tu są ferie karnawałowe!
W ubiegłą sobotę już po raz szósty bawiliśmy się w rytm polskich (i nie tylko) przebojów. O muzykę zadbała nasza "didżejka" - pani Monika, a naszym wodzirejem była nasza niezastąpiona pani Asia. Było jak co roku: po polsku, zabawnie, śmiesznie i rodzinnie! Były konkursy, nagrody dla zwycięzców (i dla pozostałych uczestników też, przegranych przecież nie było!!!). Był konkurs na króla i królową balu: zostali nimi Zosia i Manuel. Po wspólnych zabawach nie zabrakło również karnawałowych (i nie tylko :-)) słodkości. I mała kulinarna niespodzianka dla dzieci: gofry! Nie ostały się nawet okruszki :-)
Cóż dodać?... w oczekiwaniu na kolejny karnawał - dopiero za rok!! jaka szkoda, że karnawał jest tylko raz w roku :-(  - zobaczcie, co się u nas działo.




















Zapraszamy na kolejne zajęcia już 20 lutego!

1 commento:

  1. Wiele z tych książek są także i moimi książkami z dzieciństwa mojego. Ja jak byłam mała to stawiałam na czytanie zagranicznych gazet, ksiązek itd, Pamiętam, ze jak poznałam Preply to zaczęłam czytać jeszcze więcej http://www.subiektywnieoksiazkach.pl/2015/09/nauka-jezykow-obcych-czytanie.html

    RispondiElimina